Syndrom nieodciętej pępowiny, czyli “Ta dziewczyna” autorstwa Michelle Frances

Uwielbiam czytać thrillery. Zawsze staram się znajdować sobie coś nowego z tego gatunku, coś, czego jeszcze nie czytałam, a co z pewnością przypadnie mi do gustu. W ostatnim czasie udało mi się znaleźć książkę, która w stu procentach spełnia moje warunki, jakie musi mieć dobry kryminał. Kilka dni temu skończyłam czytać książkę Michelle Frances pt. “Ta dziewczyna” i muszę przyznać, że jestem nią oczarowana. Już dawno żadna powieść nie wciągnęła mnie tak mocno, jak ta. Czytałam ją z zapartym tchem, zarwałam nawet z tego powodu noc, co nie zdarza mi się zbyt często. Myślę, że jest to taka idealna książka na obecny czas. Długie jesienne wieczory, dobra kawa oraz książka autorstwa Michelle Frances i od razu człowiek ma lepszy wieczór. Naprawdę warto.

Toksyczny trójkąt

Główny motyw tej powieści jest tak stary, jak stary jest zapewne świat. Jeden mężczyzna i dwie kobiety, które darzą go wyjątkowym uczuciem, czyli znany wszystkim układ. To prawda, ale nie chodzi tutaj o dwie kobiety zakochane w jednym mężczyźnie. Główni bohaterowie książki to młody mężczyzna, jego matka oraz jego dziewczyna. Typowy układ znany z życia codziennego. Jeden facet i dwie kobiety, które o niego rywalizują. Matka chłopaka, to dobrze prosperująca kobieta, posiada w życiu wszystko, co jej do szczęścia potrzebne. Ma bogatego męża, cały czas rozwija się jej kariera, ale w jej życiu najważniejszy jest dwudziestokilkuletni syn, z którym nadal ma silną więź. Więź, która po bliższym spojrzeniu wydaje się dość patologiczna. Mamy tu bowiem syndrom nieodciętej pępowiny. W życiu syna pojawia się pewna kobieta, rodzi się między nimi uczucie. Jednak zazdrosna teściowa robi wszystko, aby usunąć kobietę z życia swojego syna. Podejrzewa ją bowiem o nieuczciwe zamiary wobec niego. Czy faktycznie tak jest? Jak dalej potoczy się ta sytuacja? Czy intryga wymyślona przez matkę doprowadzi do jakieś tragedii? Czy para przetrwa? Nie chcę jednak zdradzać dalszych szczegółów dotyczących fabuły, dlatego zachęcam każdego do sięgnięcia po powieść i wyrobienia sobie opinii na jej temat.

Jak zakończą się intrygi zazdrosnej matki

Muszę przyznać, że autorka w swojej debiutanckiej powieści, miała świetny pomysł na fabułę. Swoją książkę oparła na temacie, który z pewnością jest bliski, a przynajmniej znany, każdemu czytelnikowi. Fabuła jest logiczna, wciągająca, a intrygi i sekrety sprawiają, że nie można się od niej oderwać. Bohaterowie natomiast wykreowani są niezwykle dokładnie, z dbałością o każdy szczegół. Są to postaci barwne, pełne przeróżnych cech. Język powieści jest zrozumiały i prosty, dzięki czemu czyta się ją naprawdę przyjemnie. Zachęcam każdego do zapoznania się z tą książką. Warto.

Czas zdjęcie freepik - pl.freepik.com